samotność

Kolejny taki sam dzień. Nic się nie zmienia. Sama w czterech ścianach co raz bardziej zagłębiam się w otchłań Internetu, Youtuba i innych blogów..

Za tydzień idziemy na wesele. Wiem, że nie będziesz na nim pił. Bo wiem, że potrafisz to zrobić jeśli chcesz. Tylko na jak długo? Dlaczego jeszcze nie poszedłeś do terapeuty? Wiem, że alkohol teraz zastępujesz trawką. Sama czasami ją palę. Ale nie wiem czy to dobry substytut dla kogoś skłonnego do uzależnień? Z deszczu pod rynnę?

Nie lubię twoich idiotycznych tłumaczeń. W ogóle nie lubię tłumaczeń. Wolę usłyszeć: „wiem, zawaliłem”, niż „terapeuta ma urlop”. Cieszę się, że już podjąłeś decyzję o zmianie terapeuty – z prywatnego na państwowego. Już nie będzie tłumaczenia: „Nie mam pieniędzy”. Tylko kiedy ty się za to weźmiesz? Dałam ci kilka propozycji na spędzanie wolnego czasu: jesteś ratownikiem wodnym – a więc zacznij pływać. Może siłownia? Albo czytanie książek? Sport podnosi adrenalinę skuteczniej niż narkotyki..

Już sama nie wiem czy mi zależy. Chyba co raz mniej. Za dużo wypowiedzianych gorzkich słów, utknęło w moim sercu już chyba na zawsze..

photo-nic-co-uk-nic-224388

“Nawet gdybyś dał człowiekowi wszystkie wspaniałości świata, nic mu nie pomoże jeśli nie ma przyjaciela, któremu mógłby o tym powiedzieć.”

serce czy rozum?

przemyśleń ciąg dalszy. ciągle tak samo boli. pogoda mi nie pomaga, 27 stopni, a ja marzę o deszczu.

dzwoniłeś dzisiaj. ale nie rozmawialiśmy, jesteś zajęty innymi sprawami. wiem, że jeszcze będziesz dzwonił, płakał. ale czy ja tego chcę? chciałabym tylko byś na prawdę coś zmienił. wiem, że nie da się od razu, wiem, że to droga przez mękę. ja musiałam z tej drogi zejść – nie jestem w stanie znieść bezczelności, która towarzyszy ci w tym alkoholowym rauszu. prosiłeś żebym nie była smutna, bym też to wszystko przemyślała. myślę i.. sercem jestem przy tobie, ale moje plany, marzenia, cele są zupełnie inne.

dlaczego tak duży wpływ na nas ma nasze dzieciństwo, przeszłość? oboje nie mieliśmy łatwo. pamiętam słowa: „jak się wyprowadzimy, wszystko zrobimy inaczej, bo mam dość atmosfery w rodzinnym domu”, „wyprowadzimy się jak najszybciej…”

a teraz, gdy już do tego doszło, robisz to samo co twój ojciec. choć jeszcze nie tak dawno tak bardzo z tego powodu cierpiałeś.

 

2448403